Hola a todos los lectores!
Dzisiaj poznacie inną część mnie, część, która przeminęła i pozostawiła po sobie wspomnienia....To już przesądzone kamienica sprzedana. Był to domek nad jeziorem położony z dala od zgiełku, samochodów i spalin :) Teraz kiedy wiem, że były to ostatnie spędzone tam wakacje chcę schować się do szafy i ryczeć dopóki mnie ktoś nie wyciągnie i nie poprawi nastroju(pozwoli mi jeść nutellę łyżkami)
Tak już w życiu bywa, że coś się kończy, coś się zaczyna...
W tym wypadku kończą się:
-co roczne wyjazdy do Kamienicy Królewskiej,
-beztroskie, szczęśliwe chwile spędzone w gronie rodziny,
-nieudane próby zajścia za skórę Pujdakowi(przyjaciel rodziny, po pięćdziesiątce,życiowy optymista, szalony artysta o wielkiej wyobraźni, nad wyraz cierpliwy i oczywiście mój przyszły mąż)
-kąpiele nad Sosenką,
-"biby" u Tessy,
-pyszne obiadki babuni ..mniam, mniam!
-przygody z harcerzami,
-zbieranie grzybów i jagód
-chodzenie 4 kilometrów do Krauzego
-napakowane Bulczaki !
-ta wspaniała atmosfera,
-uczucie wolności,
-miejsce gdzie możesz schować się od szarej rzeczywistości,
-i jeszcze raz Pujdak, Pujdak, Pujdak.
Mogłabym napisać o tym książkę, ale i tak nie oddałaby wspaniałości tego miejsca. Zrobiłam około 500 zdjęć, parę z nich wstawiam poniżej. Miłego oglądania! xoxo Bodzia
A to właśnie jezioro ,,Junno", w którym pierwszy raz kąpałam się mając dwa latka : D
Fido tradycyjnie pozuje do zdjęć !
A te stworzenie to mój brat Bartek...
Magda próbowała odnaleźć w nim ukryty talent..., niestety nie powiodło się !
Te zdjęcia poniżej to dzieła P. Pujdaka- wschodzącego artysty.
Na pierwszym zdjęciu widać niedokończony zamek krzyżacki, otoczony głazami.
Na drugim zdjęciu jest to wyrzeźbiona z kamienia mapa polski i resztki kleju po przyklejonych na niej monatech. :D 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz