.


Free website translation
http://www.tolingo.com/



wtorek, 11 maja 2010

BEST

Pewnego piątku, za oknami szaro, buro a my siedzimy w sali od fizyki i myślimy o niebieskich migdałach. W tym przypadku "niebieskie migdały" to zbliżające się urodziny Nataliji ;p. Piwsko trzęsło się na samą myśl o wypiciu czekolady w Pikawie, Karolina nerwowo stukała ołówkiem w zeszyt, Magda i Bogna obgryzały paznokcie ze stresu przed tym dniem, ale nikt nie wiedział co się wydarzy. Czekała ich nie lada niespodzianka. Przewińmy się troszkę w przód. Całą gromadą wybiegliśmy ze szkoły, nie miałam mocy wracać do domu więc poszłam do Magdy. Oglądałyśmy "Licealne ciąże" i inne bzdety. Jakoś uciekł nam czas i byłyśmy spóźnione. Na nasze usprawiedliwienie symulowałam  zemdlenie. Jak zwykle nie wyszło. Naszym pierwszym punktem imprezy była PIKAWA- nasze tradycyjne gniazdo. Tam zawsze wracamy na czekolady, z wyjątkiem Pawlaka, który we wszystkim czuje mleko, więc zamawia koktajle : ? Oczywiście nie rozstałam się z moim aparatem, popstrykałam trochę zdjęć.. Było bardzo sympatycznie : ) Natalia nie dała nam posiedzieć i zrelaksować się na siedzeniach. Użyła w praktyce swojego od dawna szykowanego planu. Głównymi zadaniami było noszenie masek przez 10 min i robienie z siebie debila. Chodzenie z kremem na nosie, gadanie po angielsku. [...] "Bogna do you like put your photos to Playboy magazine?" "WTF? Pawlak What's wrong with you?" Tym mnie po prostu zjechał z chodnikiem... Na szczęście już się otrząsnęłam. Po całej naszej tułaczce stwierdziłam, że były to dość różniące się od innych urodziny. Były szalone tak jak Natalija :p Ale to dobrze, bo "Only nutters are worth something"
Bawiliśmy się świetnie, pomimo okropnej pogody i mokrych trampek : >> Zdjęcia umieszczam poniżej:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz