.


Free website translation
http://www.tolingo.com/



poniedziałek, 7 czerwca 2010

Hola amigos !

Właśnie wróciłam ze sklepu i zajadam lody koktajlowe o pięciu smakach . Mam wszystko generalnie w dupie :D Opiszę tutaj mój czas spędzony z Mamą M. i zakochanym po uszy we mnie Maksem : >
W długi weekend, dokładnie w Piątek późnym około 13.00  wybrałam się do Madzi w celu ujarzmienia jej młodszego brata. Wyciągnęłyśmy go siłą na dwór, później rzucaliśmy piłkę do kosza, bawiliśmy się w chowanego i berka. Wiecie, to zabawy na naszym poziomie, ale przecież w życiu liczy się zabawa, a nam jej nie brakowało...
Nockę spędziłam u Madzi i z samego rańca wyjechaliśmy w podróż do Ostaszewo City ! Kiedy dojechaliśmy, "gwar, tłuczenie talerzy i ciężkie przygotowania" do grillowania. Atrakcji nie było końca ;p Granie z dziećmi w piłkę, tzw. gry sportowe na powietrzu, zwiedzanie platformy na drzewie strzeżonej przez Maksia, tzw. bazy, podglądanie kąpiących się morsów, krótkie opalanie, wyjazd do Nowego Dworu i w końcu Grillowanie ! Mniaaaaam. Po jedzonku pobiegłyśmy na wał, zobaczyć w jakim stanie zastaniemy poziom wody w Wiśle : > Niestety, jak zawsze musiał zdarzyć się kolejny niefortunny wypadek. Wbiegając pod wał o mało co nie "zemdlałam" na widok ropuchy wielkiej jak moja głowa, później tylko w tył zwrot, jedna popchnęła drugą. Magda leżała już na trawie , a ja czekałam na ten gorszy moment(upadek) i stało się . Najpierw poleciałam na "cztery litery", następnie odbiła mi się głowa. Nie powiem, że było to coś przyjemnego, ale ciągle żyję ! Oczywiście opisałam to wszystko w skrócie, ale mam zamiar obejrzeć następny odcinek Gossip Girl ! Hasta luego !!



























1 komentarz: