Następnie gdy tradycji stało się zadość trzeba było zrobić coś konkretnego.
W tym wypadku była to sesja, strojenie, malowanie i inne trele morele zajęły nam trochę czasu. Po czym "zaciągnęłam" Edka do lasu. Wir zdjęć dał się we znaki i ,że tak powiem modelka wpadła w łajńsko. I to w samych rzymiankach. Edek wymiatasz ! ! !
Następnie już tylko pozy, uśmiechy i mnóstwo zdjęć. Oto moje arcydzieła:








jak na początkującą świetne są ** ;
OdpowiedzUsuń