Dziś dość przytłaczający dzień, sama nie wiem co napisać.
Ostatnio doszłam do jakże "mało zaskakującego" wniosku.
Moi najbliżsi niedługo uciekną gdzieś daleko i mnie w takim stanie zostawią na lodzie... Codziennie pytam się, czemu ja?? Wiem,że wiele ludzi tego nie przeczyta, więc piszę to co mi przyjdzie na myśl. Dwa słowa: MAM DOŚĆ, ale wytrzymam... "O mnie się nie martw, o mnie się nie martw ja sobie radę dam!"
A tak do naszych życzeń na moście , wśród spadających meteorytów, spełniło Ci się któreś? Bo jak na razie czekam, czekam i coś doczekać się nie mogę!
Ty wiesz o co mi chodzi, tak mi się jakoś na wspomnienia wzięło.

Moje jakże cudowne zdjęcie robione podczas czyszczenia ryb i robienia głupich min :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o życzenia to również żadne się nie spełniło... Cóż.. pożyjemy - zobaczymy ; ) Czy te wspomnienia przez "Voldemorta" ? : O